Gdańsk ul. Piekarnicza 16b
tel. 603-809-110, 609-399-009

W dniach 8 - 10 września uczniowie klas starszych udali się na wycieczkę do ośrodka młodzieżowego Beaver w okolicach Wiela w województwie pomorskim. Czekało na nich dużo aktywności i sposobów spędzania czasu.
Po rozpakowaniu się i pierwszych wrażeniach o miejscu pobytu czas był przejść do zabawy. Cała szkoła została podzielona na dwie grupy - młodszą i starszą, w celu zapewnienia bezpieczeństwa oraz zachowania wysokiej efektywności organizacji zajęć.
Baloniada to były zawody na boisku do siatkówki plażowej. Zabawa polegała na przerzucaniu nad siatką przy pomocy ręczników balonów wypełnionych wodą na boisko przeciwnika. Drużyna przeciwników starała się w swój ręcznik przechwycić przerzucany balon, aby nie upadł, ponieważ upadek kończył się pęknięciem balona i fontanną tryskającej wody.
Następną atrakcją był laserowy paintball. Poprzedzało ją krótkie szkolenie, podczas którego dzieci zapoznali się z obsługą sprzętu i niektórymi tajnikami areny. Rozgrywki polegały na grze w drużynach, a później "każdy na każdego". Gracze otrzymali kamizelki wraz z bronią. Broń była stosunkowo lekka i co najważniejsze nie strzelała bolesnymi kulkami, ale wiązką światła, która po trafieniu w przeciwnika odejmowała mu jedynie wirtualne punkty życia, dlatego nie było groźby powstania siniaków czy zadrapań. Każda opaska, założona na głowę posiadała system czujników, które podczas gry zbierały wszystkie informacje na temat trafień.
Gokarty na pedały to kolejny sposób aktywnego spędzania wolnego czasu. Dzieci z potrzebą ścigania się miały okazję rywalizować ze sobą w drużynach. Aby wygrać swoją rundę zawodnicy musieli zaplanować taktykę jazdy, stosować odpowiednią płynność ruchów, nauczyć się przyspieszania i hamowania, pokonywania zakrętów, nawrotów i szykan, pomagania sobie nawzajem podczas zakopania się w piasku lub zmiany osób w pit stopach.
Park linowy również wzbudził duże zainteresowanie. Rozpięte pomiędzy drzewami przeszkody były bardzo różne, czasem wymagały więcej równowagi, czasem więcej siły, a czasem jedynie odwagi. Każdy uczestnik dostał sprzęt asekuracyjny i został gruntowanie przeszkolony z zasad bezpiecznego poruszania się po parku, a następnie przeegzaminowany przez instruktora w celu weryfikacji umiejętności i wyeliminowania błędów.
Kolejny dzień to były przygody i zabawa na wodzie. Skutery wodne mogły zabrać ze sobą dwie osoby i rozpędzić się do ponad 100 kilometrów na godzinę. Kajaki i rowerki wodne były co prawda dużo wolniejsze, ale również znalazły swoich miłośników.
Nad całością pobytu i zabawy czuwali wyszkoleni instruktorzy oraz opiekunowie wycieczki.